Kredyt hipoteczny – dlaczego taka decyzja?

  • Posted on: 13 May 2021
  • By: admin

Większość poradników dotyczących kredytów hipotecznych jest pisana przez osoby z zewnątrz, które – co gorsza – nie miały nigdy do czynienia z taką formą zobowiązania finansowego. W przypadku tego artykułu będzie jednak inaczej. Jego autor od kilku miesięcy cieszy się nowym mieszkaniem, a co za tym idzie – jest „zmuszony” do spłaty zobowiązania hipotecznego. Tekst ten będzie odpowiedzią na dwa zasadnicze pytania: dlaczego akurat hipoteka i jakie ma to znaczenie dla domowych finansów. Będzie on dedykowany zwłaszcza tym osobom, które w najbliższym czasie będą zainteresowani taką formą sfinansowania zakupu domu lub mieszkania.

Dlaczego właśnie hipoteka?

Po prostu była to najtańsza forma zadłużenia. Analizując formy alternatywne (np. kredyt gotówkowy) można było dojść do prostego wniosku: zobowiązanie gotówkowe na 10 lat, było znacznie droższe, niż jego hipoteczny odpowiednik na lat 30. Oczywiście czas spłaty takiego zobowiązania nie jest satysfakcjonujący, ale – bądź co bądź – wynika z tego naprawdę niska rata, którą łatwo można nadpłacić. Trzeba też zaznaczyć, że pomimo całej swej wiedzy na temat kredytów hipotecznych, autor tego tekstu sam był zaskoczony skomplikowaną formą jego udzielania. Owszem, część „winy” ponosi tu sytuacja związana ze słynnym już COVID-em i wynikające z niej ograniczenia dotyczące umów cywilnoprawnych, aczkolwiek… i tak jest ciężko.

Wnioski, wnioski i jeszcze raz wnioski

Czy autor – mając całą tą wiedzę – jeszcze raz zdecydowałby się na taką formę sfinansowania zakupu mieszkania (opcjonalnie domu)? Pewnie tak! I to nie z jakiegoś szczególnego sentymentu wobec kredytów hipotecznych, lecz z – być może – wrodzonego pragmatyzmu, który każe mu płacić mniej tam, gdzie jest to możliwe. Ze względu na duży czas spłaty i jeszcze większy wkład własny, samo zobowiązanie hipoteczne nie jest zbyt dużym obciążeniem dla domowego budżetu. Te zaledwie kilkaset złotych w przeciągu miesiąca to niewielkie koszty, co oczywiście może się zmienić po wzroście stóp procentowych… Niemniej trzeba liczyć się z tym, że zobowiązanie to zostanie spłacone dużo szybciej. Jak? Nie wiadomo, ale można być pewnym, że koszty pożyczenia kapitału w banku zostaną w ten sposób znacznie ograniczone.

Co irytuje klienta hipotecznego?

To, co w całej tej procedurze irytuje klienta hipotecznego (autora), to cały ten rozgardiasz towarzyszący ustalaniu zdolności kredytowej. Brak honorowania umów o dzieło i trudności po stronie dokumentacji wystawianej przez pracodawców, skutecznie (i niesłusznie) obniżyły zdolność kredytową autora, co – w warunkach upływającego czasu – było bardzo poważnym problemem. Oczywiście przełożyło się to też na wyższą prowizję bankową i konieczność znaczącego zwiększenia wkładu własnego. Niemniej udało się i – jako autor/kredytobiorca – jestem bardzo zadowolony.

Podsumowując, kredyt hipoteczny wcale nie jest zły. Owszem, mogą w nim denerwować związane z nim procedury, ale cóż tu poradzić… Niemniej perspektywa spłacania nawet trzykrotnie niższej raty była bardzo kusząca.